Pozakodeksowe prawo karne

Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990r. o policji art.19 ust.15 (Dz.U. z 2002r. Nr 7, poz. 58 ze zm.)

K-494 Wyrok z 09 października 2006r., IIAKa 273/06;

Z protokołów rozprawy przed sądem i instancji wynika, że w trakcie rozprawy głównej dokonano odsłuchania zapisów na płycie CD stanowiącej załącznik do materiałów operacyjnych ujętych w akcie oskarżenia do ujawnienia w trakcie rozprawy głównej(19 kwietnia 2006r.). Skoro odsłuchanie miało miejsce podczas rozprawy sądowej, z której sporządza się przecież protokół, to oczywiste jest, że odtworzenie zapisów nagranych na płycie spełniło warunek ujęty w treści art. 143 §1 pkt. 7 k.p.k. Natomiast rzeczywiście zapisy protokołów nie zawierają żadnej adnotacji, że ujawniono w jakiejkolwiek formie treść kart 4-32 z materiałów operacyjnych z eksploatacji obiektu o kryptonimie "Mozart", chociaż karty te zostały wskazane jako dowód w oparciu o który czyniono ustalenia faktyczne. Od strony formalnej jest, więc prawdą, że podstawę wyroku stanowił materiał (karty 4 do 32 z materiałów operacyjnych), który nie został ujawniony w trakcie postępowania dowodowego. Wskazanie takiego procesowego uchybienia, o ile nie ma ono charakteru bezwzględnego powodu odwoławczego (art. 439 k.p.k.), nie oznacza jednak, że zaskarżony wyrok musi zostać uchylony lub też zmieniony. Wskazaniu uchybienia musi, bowiem towarzyszyć wykazanie, że uchybienie to mogło mieć wpływ na treść wyroku (art. 438 pkt. 2 k.p.k.). Tymczasem obie apelacje, pomimo że wskazują zgodnie na to uchybienie, nie zawierają żadnej argumentacji w tej materii. Ustalając, zatem, czy uchybienie to mogło mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku sąd ad quem ujawnił - dla oceny zasadności zarzutów - treść tych dokumentów podczas rozprawy odwoławczej, stwierdzając, że dokumenty te stanowią komunikaty z podsłuchu operacyjnego stosowanego w trakcie czynności operacyjno-rozpoznawczych (eksploatacja obiektu o kryptonimie "Mozart"). z akt sprawy wynika w sposób jednoznaczny, że już w toku postępowania przygotowawczego oskarżeni i ich obrońcy odsłuchiwali nagrane rozmowy, a oskarżeni S. i K., w obecności swoich obrońców, nie kwestionowali swoich głosów(k. 400-401; 403; 406). Co więcej jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego, zapoznając się z materiałami postępowania, a więc już po odsłuchaniu nagranych rozmów z podsłuchu, tak oskarżeni jak i ich obrońcy zostali zapoznani z materiałami operacyjnymi, a więc także tymi na kartach od 4 do 32, które stanowiły komunikaty z realizowanego podsłuchu (protokoły zaznajomienia z aktami k. 469-470, 471-472, 476, 479-480). Mając, zatem pełną wiedzę na temat nagranych rozmów, ale także ich pisemnego zapisu (treść komunikatów), nie zgłoszono w toku całego postępowania sadowego (toczącego się już po raz trzeci) żadnego wniosku dowodowego, który wskazywałby na kwestionowanie rzetelności zapisów zawartych w treści komunikatów.

Podkreślić należy także i to, że z treści §1 ust. 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 18 marca 2002r. w sprawie sposobu dokumentowania prowadzonej przez policje kontroli operacyjnej, przechowywania i przekazywania wniosków, zarządzeń i materiałów uzyskanych podczas stosowania tej kontroli, a także przetwarzania i niszczenia tych materiałów (Dz. U. Nr 24, poz. 252) wynika, iż dokumentację kontroli operacyjnej stanowią także materiały zgromadzone podczas jej stosowania, a w szczególności:

  1. nośniki, na których utrwalone zostały treści rozmów telefonicznych lub innych przekazów informacji albo treść korespondencji lub zawartość przesyłek
  2. kopie wykonane z nośników, o których mowa w pkt. 1,
  3. dokumenty sporządzone na podstawie informacji utrwalonych na nośnikach, o których mowa w pkt. 1;

Bezspornym jest, że to zapis utrwalonych rozmów telefonicznych jest dowodem, który winien zostać przeprowadzony w toku postępowania sądowego, zaś dokumenty sporządzone na podstawie informacji utrwalonych na nośnikach (komunikaty, stenogramy itp.) winny zawierać treść prowadzonych i zarejestrowanych rozmów. Tak, więc w niniejszej sprawie doszło do sytuacji, w której sąd meriti odtworzył zapisy treści rozmów telefonicznych pomiędzy S. a K., ale nie ujawnił dokumentu, który stanowi pisemne odzwierciedlenie zapisanych na nośniku treści. Od strony formalno-prawnej doszło, więc do takiej sytuacji, w której sąd meriti w sposób prawidłowy zapoznał się z dowodem w postaci zapisów treści rozmów prowadzonych pomiędzy oskarżonymi, ale nie ujawniając kart od 4 do 32 materiałów operacyjnych pozbawił się pisemnego odzwierciedlenia treści tychże rozmów. Powtórzyć przy tym trzeba, że oskarżeni oraz ich obrońcy posiedli wiedzę zarówno, co do zawartości na nośniku, jak też komunikatów, i to już na etapie postępowania przygotowawczego, i nie składając wniosków dowodowych zmierzających do podważenia rzetelności spisania w komunikatach treści rozmów telefonicznych zawartych na nośniku przyznali, iż treść tych komunikatów stanowi wierne odzwierciedlenie treści rozmów.

Sąd Apelacyjny wyraża w tym miejscu pogląd, iż skoro przepisy ustawy z 6 kwietnia 1990r. o policji ( Dz. U. z 2002r., Nr 7, poz. 58 ze zm.), a konkretnie art. 19 ust. 15 tej ustawy, upoważniają sąd do ujawnienia zebranych w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych, prowadzonych w formie kontroli operacyjnej, dokumentów, w trybie stosowanego odpowiednio art. 393 §1 k.p.k., to wszelkie dokumenty wytworzone i uzyskane podczas tych czynności mogą zostać ujawnione poprzez ich odczytanie, ale co oczywiste, tylko wówczas, gdy nie dojdzie przy tym do naruszenia zakazów dowodowych zawartych w przepisach k.p.k. "Odpowiednie" stosowanie przepisu art. 393 §1 k.p.k. do dokumentów (sensu largo) uzyskanych w wyniku czynności operacyjno-rozpoznawczych, to takie jego zastosowanie, które musi uwzględniać reguły procesowe zawarte w k.p.k. Nie można, zatem uznać, że wszelkie dokumenty uzyskane w wyniku tych czynności mogą być odczytane w toku procesu niezależnie od formy, sposobu ich sporządzenia oraz ich zawartości, a także niezależnie od treści zakazów zawartych w k.p.k. Odpowiednie stosowanie danego przepisu, to takie zastosowanie, które uwzględnia charakter i zakres zastosowania przepisu odniesienia w akcie normatywnym, w którym jest on umiejscowiony. Skoro, zatem przepis art. 393 §1 k.p.k. pozwala na odczytywanie w toku rozprawy głównej określonych dokumentów (np. protokołów, opinii), ale zabrania odczytywania notatek z czynności z których wymagane jest sporządzenie protokołu (zdanie ostatnie art. 393 §1 k.p.k.), to oczywiste jest, że odpowiednie stosowanie tego przepisu w stosunku do dokumentów uzyskanych w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych musi polegać również na niemożności odczytania notatek z tych czynności, które winny zostać sporządzone w formie protokołu.

Przepis art. 143 §1 pkt. 7 k.p.k. wymaga wprawdzie, aby odtworzenie utrwalonych zapisów nastąpiło w formie protokołu, ale jeśli odtworzenie zapisów z nagrania rozmów (podsłuchu) następuje w trakcie rozprawy głównej (a to jest forma zapoznania się stron i sądu z dowodem - zob. wyrok SN z 15.10.2004r., VKK 988/04, Lex 126713), to oczywiste jest, że taki fakt wymaga stosownego zapisu w protokole rozprawy i zbędnym jest wówczas sporządzanie innego protokołu z odtworzenia zapisów. w tej sytuacji, kiedy w trakcie rozprawy głównej treść nagranych rozmów zostanie odtworzona i w protokole rozprawy znajdzie się stosowny zapis, to treść komunikatów, sporządzonych w oparciu o informacje zawarte na nośniku mogą zostać ujawnione w trybie art. 393 §1 k.p.k., albowiem nie narusza to zakazów dowodowych zawartych w k.p.k. Sytuacja ta nie będzie dopuszczalna wówczas, gdy rzetelność sporządzonych komunikatów zostanie poddana w wątpliwość przez sąd meriti lub przez strony, w formie stosownego zarzutu. w niniejszej sprawie treść żadnego z protokołów rozprawy nie wskazuje by fakt taki zaistniał.

Konkludując te rozważania odkreślić należy, iż w toku procedowania przed sądem i instancji niewątpliwie doszło do obrazy art. 393 §1 k.p.k. w zw. z art. 19 ust. 15 ustawy o Policji, albowiem nie doszło, po odsłuchaniu treści rozmów zapisanych na nośniku w postaci płyty CD, do odczytania (pomimo wniosku prokuratora zawartego w akcie oskarżenia), komunikatów odzwierciedlających treść tych nagranych rozmów w formie dokumentu.

Z treści uzasadnienia wyroku wynika z kolei, że komunikaty te (karty od 4 do 32) stały się podstawa czynienia ustaleń faktycznych (str. 2 uzasadnienia wyroku), co od strony formalnej uzasadnia postawienie zarzutu obrazy art. 410 k.p.k.

Rzecz jednak w tym, że uchybienie to nie mogło mieć wpływu na treść wyroku. Stwierdzenie to nie jest wynikiem dostrzeżenia braku jakiejkolwiek argumentacji skarżących w tej materii, ale jest rezultatem oceny następujących faktów:
  • po pierwsze, sam dowód z odtworzenia nagrań zarejestrowanych rozmów oskarżonych został przeprowadzony w trakcie rozprawy w sposób zgodny z przepisami k.p.k., a więc treść tych rozmów była znana sądowi i stronom;
  • po drugie, z treści uzasadnienia wynika w sposób dość precyzyjny, że nagrania te, mające postać komunikatów, stanowiły podstawę czynienia ustaleń faktycznych, ale nie były dowodem jedynym, ani też najistotniejszym; przecież najistotniejszym dowodem były wyjaśnienia oskarżonego E. złożone w trakcie postępowania przygotowawczego, co wynika w sposób oczywisty z treści uzasadnienia wyroku. Poza jednym miejscem, w którym sąd i instancji powołał się na zapisy komunikatów (str.2), w dalszej części uzasadnienia, omawiając najistotniejsze dowody, nie nawiązał już w ogóle do tych komunikatów, a sposób bardzo obszerny omówione zostały wyjaśnienia oskarżonego E. (str. 6-8), czy też zeznania Piotra Ł.. Co istotne wyjaśnienia oskarżonego E. były przez sąd meriti weryfikowane także innymi dowodami w tym także danymi uzyskanymi od operatorów sieci telekomunikacyjnych (str. 7), a ilość tych dowodów i ich jakość w sposób oczywisty przeczy tezie jakoby opisane uchybienie mogło mieć wpływ na treść wyroku. Dowody te zostaną zresztą bardziej szczegółowo omówione przy odniesieni się do zarzutu obrazy art. 7 k.p.k.

W tej sytuacji oczywiste się staje, że tylko to uchybienie nie mogło prowadzić do uwzględnienia wniosków zawartych w apelacjach.