Pozakodeksowe prawo karne

Ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 75, poz. 468 z poźn. zm.)

K-371 Wyrok z dnia 14 lipca 2004 roku, II AKa 174/04, niepublikowane

Przedmiotem ochrony art. 45 i art. 46 wspomnianej ustawy jest bowiem życie i zdrowie człowieka z punktu widzenia zagrożenia środkami odurzającymi, a więc dobro ściśle osobiste (zob. M. Bojarski, W. Radecki Pozakodeksowe przepisy karne z komentarzem, Warszawa 1992r., s. 137). Jest to niewątpliwie przy uwzględnieniu treści dyspozycji tychże przewidzianych w tych przepisach przestępstw. Wszak określonej w tych przepisach sankcji podlega ten, kto - wbrew przepisom ustawy - udziela innej osobie odpłatnie, bądź nieodpłatnie, środka odurzającego lub substancji psychotropowej, Nie jest więc podmiotem ochrony tych przestępstw - społeczeństwo jako takie - ale ta konkretna osoba, której te narkotyki są udzielane. Za trafnością takiego rozumowania przemawia też i to, że ustawodawca rozróżnił sankcję karną za takie zachowanie przestępcze, w zależności od wieku owej osoby, której narkotyki są udzielane. Jeżeli jest małoletnia, to są one znacznie surowiej represjonowane. Taki dualizm zakresu odpowiedzialności za takie same działania podjęte tylko wobec osób mających lub niemających statusu dorosłych, nie miałoby większego sensu w sytuacji, gdyby przedmiotem ochrony omawianych przestępstw nie były te konkretne osoby, ale społeczeństwo jako takie. Nadto - nie przekonuje ów koronny argument zwolenników takiego poglądu o tym, że "nieuzasadnionym jest traktowanie osób nabywających bądź przyjmujących środki odurzające jako "pokrzywdzonych", których dobro osobiste w postaci ich zdrowia zostało czynem przestępczym naruszone, bo mocą własnych decyzji wyrządzają szkodę własnemu zdrowiu". Pokrzywdzonym - stosownie do treści art. 49 § l kpk - jest przecież osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone. Przy czym krąg pokrzywdzonych w rozumieniu tegoż przepisu ograniczony jest jedynie zespołem znamion czynu będącego przedmiotem postępowania oraz czynów współukaranych (zob. uchwałę SN z 15 września 1999r. I KZP 26/99 OSNKW 1999/11-12/69). Toteż sam fakt aktywności pokrzywdzonego "we własnym pokrzywdzeniu" poprzez konkludentne czy bezpośrednie je aprobowanie obiektywnie nie zmienia faktu, iż danym przestępstwem jest on -- w świetle przepisu - pokrzywdzonym. I to niezależnie od jeszcze innych aspektów omawianego przypadku. Mianowicie tego, iż nadużywanie (najogólniej mówiąc) narkotyków w ustawodawstwach państw cywilizowanych uchodzi za chorobę i może prowadzić do wykluczenia poczytalności sprawcy danego czynu tempore criminalis. A skoro tak, to tym bardziej fakt wyrażenia przez daną osobę zgody "na szkodzenie własnemu zdrowiu" nie może - żadną miarą, niezależnie od innych przytoczonych już argumentów - być decydujący dla uznania, iż przedmiotem ochrony omawianych przestępstw nie jest zdrowie czy życie tej osoby (a więc dobro ściśle osobiste), tylko dobro społeczeństwa -jako takiego.